‘Migranci zarobkowi z Europy Wschodniej zakleszczeni na holenderskim rynku pracy’

Taki nagłówek zamieściła gazeta Trouw na pierwszej stronie w środę 12 lutego 2020 r. Z miejsca przyciągnął on moją uwagę.

W artykule przeczytałem o Anicie Strockmeijer, doradcy naukowym w UWV [Zakładzie Ubezpieczeń Pracowniczych], która w lutym 2020 r. obroniła pracę doktorską na Uniwersytecie Amsterdamskim na temat pozycji społeczno-ekonomicznej migrantów z Europy Wschodniej. Zajęła się ona następującym problemem badawczym: w jakim stopniu różnią się pozycja społeczno-ekonomiczna i odniesienie do holenderskiej ustawy o bezrobociu w przypadku wschodnioeuropejskich migrantów zarobkowych od pozycji społeczno-ekonomicznej i odniesienia do tej ustawy w przypadku innych grup migrantów oraz pracowników holenderskich, a także jakie czynniki tłumaczą tę różnicę?

Interesujące zagadnienie
Dla mnie jako dyrektora Crown Uitzendgroep jest to bardzo ciekawa kwestia. Nasza populacja pracowników (tymczasowych) składa się mianowicie w 95% z polskich migrantów zarobkowych, którzy w coraz większym stopniu przekształcają się w migrantów osiedlających się na dłużej. Przez ostatnie 1,5 roku, od kiedy mam przyjemność kierować organizacją Crown, jestem nieustannie bombardowany pytaniami klientów, znajomych i przyjaciół za każdym razem, gdy w mediach wypłynie kolejna afera związana z nadużyciami finansowymi związanymi ze świadczeniami. Także i ten problem porusza Strockmeijer.

Według niej migranci tracą swoje świadczenia przez naruszenie zasad nieco rzadziej niż Holendrzy, pomimo wpływających na opinię publiczną incydentów, takich jak „oszustwo bułgarskie”. Daje się też zauważyć opinia Strockmeijer, że potrzebna jest wizja, która pomoże przeciwdziałać zajmowaniu z czasem przez nową grupę migrantów zacofanej pozycji społecznej. Jej wniosek: najlepszym sposobem na uczynienie Polaków i innych migrantów mniej podatnymi na negatywne oddziaływanie są lekcje języka i szkolenia branżowe.

Zbieżność z polityką Crown
W tym zakresie Crown Uitzendgroep i Strockmeijer są zgodni. My jako organizacja dostrzegamy tę potrzebę i inwestujemy czas oraz pieniądze w szkolenia. Według Strockmeijer instytucje, takie jak UWV oraz władze (lokalne), także mogą odegrać tu pewną rolę. Sugestia ta wydaje się mocno dystansować od wezwań niektórych partii politycznych do zmniejszenia zakresu imigracji. „Pojawia się pytanie, czy założenia decydentów politycznych i pracodawców co do wschodnioeuropejskich migrantów zarobkowych dostatecznie odpowiadają rzeczywistości”, konkluduje Strockmeijer. Ja podpisuję się w pełni pod tym zdaniem!

Duma
W Crown jesteśmy bardzo dumni z naszego zespołu polskich pracowników, którzy każdego dnia podejmują swoją część odpowiedzialności i dają z siebie wszystko, by gospodarka holenderska mogła się kręcić. A często wykonują pracę, dla której „przeciętny Holender” nie wychyliłby czubka nosa z domu.

Moja opinia? Starajmy się czytać i oglądać mniej nastawionych na sensację komunikatów medialnych, mniej im wierzyć, a raczej wyrobić sobie bardziej zniuansowane spojrzenie na tego rodzaju zagadnienia. Ponieważ pokojowe współżycie i owocna współpraca – także z naszymi zagranicznymi pracownikami – pomoże Holandii i Europie iść naprzód. Brzmi nieźle, prawda?